Obecnie czuję się spokojnie z moją wizją na modę. A nawet powiedziałabym, że czuje się pewnie w tym co robię i odczuwam satysfakcję. Nie oznacza to oczywiście, że wszystko idzie gładko, ale wiem w jakim kierunku chcę iść! I tam idę 🙂 

Od początku wiedziałam, że chcę robić dobre rzeczy. Co mam na myśli mówiąc dobre?

🌿 Dobre czyli porządnie uszyte. Nidy nie wyobrażałam sobie sprzedawania bubli. Chcę Was dawać wysoką jakość! Tylko taka wchodzi w grę!

🌿 Dodatkowo jestem trochę freakiem zdrowia (szeroko pojętego), więc wysokim priorytetem są dla mnie materiały z których szyje. Mają być dobre dla skóry. Dawać jej możliwość oddychania. Być dla niej neutralne. Współgrać z naturą naszego organizmu , a nie jej przeszkadzać. Oraz mają też być przyjazne dla środowiska.

A len i bawełna takie właśnie są. Choć na szczególne wyróżnienie zasługuje oczywiście len, ponieważ:

🌱 jest antybakteryjny i antyalergiczny – idealny dla alergików i osób z problemami skórnymi

🌱 posiada właściwości termoregulacyjne – spróbuj sama, a przekonasz się jaki to komfort chodzić latem w lnie!

🌱 len jest jak dobre wino 🙂 Im dłużej go masz, tym bardziej możesz się nim cieszyć! Ponieważ len z każdym praniem staje się bardziej miękki.

🌱 tkanina lniana jest bardziej wytrzymała mechanicznie od bawełny czy wiskozy. Jest odporna na tarcie i rozciąganie, nie mechaci się!

🌱 nie elektryzuje się

🌱 jest biodegradowalny

Przyzwyczailiśmy się do przeciętności, którą dostajemy w ogólnodostępnych sieciówkach. Do poliestrów i ich różnych mieszanek. Len został wyparty z wielu powodów. m.in. dlatego, że jest tkaniną szlachetną, a więc drogą – nie uszyjesz z lnu bluzki za 50zł, więc nie spotkasz go w sieciówce (przynajmniej ciężko o czysty jakościowy len). Poza tym często wspomina się o tym, że len się gniecie. Cóż to prawda 🙂 Ale ja te zagniecenia uwielbiam! Bo przypominają mi o naturalnym pochodzeniu lnu. A natury nie da sie tak poprostu ujarzmić i wygładzić na kant. Taka już jest specyfika lnu. Można go albo kochać, albo.. nie 🙂

Co ważne len, z którego szyjemy jest lnem europejskim, najczęściej Litewskim, bo tam jest centrum europejskiego lnu 🙂 A len litewski jest dużo lepszy jakościowo od lnu chińskiego. Oczywiście idzie za tym cena 🙂 Która wynika i z jakości tkaniny i z płacy dla ludzi którzy pracują przy wytwarzaniu lnu tu, w Europie.

🌿 Wracając do dobrych rzeczy 🙂 – dobre to także takie, które powstają w etyczny sposób. Szyjemy na śląsku w malutkiej szwalni, gdzie wszyscy się znają, gdzie panują komfortowe warunki pracy, a panie szwaczki są odpowiednio wynagradzane. To jest dla mnie bardzo ważne! Nie wyobrażam sobie braku etyki w swojej pracy i promowania rzeczy, które są wykonane kosztem czyjejś pracy!

Nie jestem w stanie zmienić całego świata! Całego przemysłu odzieżowego, warunków pracy i płacy szwaczek z krajów azjatyckich. Dlatego się na tym nie skupiam. 

Robię to co mogę, czyli działam w swoim kręgu wpływu! Tak chcę żyć, pracować i taki świat mody chcę reprezentować – aż się zrymowało 🙂

To co ja robię to:

➡️ po pierwsze dbam o swoją garderobę, wspierając polskie marki lub korzystając z second hand – to też jest super opcja! 

➡️ po drugie tworzę dla Was odpowiedzialną modę, tak abyście na wyciągnięcie ręki miały dostęp do D O B R Y C H ubrań! 😉 Ubrań, które są ukierunkowane na bliskość z naturą 🌿


Obecnie w naszym sklepie pojawiły się dwie nowości w PRZEDSPRZEDAŻY

zobacz je TUTAJ